TELEWIZORY 3D korepetycje francuski opony Michelin
Ale ponieważ w jego oczach z wielką satysfakcją robiła to matka Beaty, Paweł Kryza pomyślał, że trochę tej satysfakcji mógłby doznać sam, jako prawowity właściciel bitej dziewczyny. Przejął od teściowej kij, którym przed chwilą dostał po plecach, aż za-skowyczał z bólu. Odpłacił więc Helusi pięknym za nadobne i zabrał się do swojej żony. Przerażona Helusia natychmiast postarała się o inny kij i zaczęła zgodnie dzielić razy pomiędzy Pawła, jego matkę, Johanna, plączących się małych usmarkanych pętaków, zaproszonych gości i Grażynę, wywabioną hałasem. Po piętnastu minutach udało się ją obezwładnić i zanieść na rękach do domu. Pokrwawioną Beatę, jej męża, a także dwóch gości odwiozły karetki pogotowia, żegnane przez upiorną postać w długiej białej koszulinie, z rękami wyciągniętymi do przodu i śladami kija na czole.